W PRYWATNEJ PRZESTRZENI

Nie mają więc powodów, by delektować się – jak my – wyobrażeniem „wnętrza”, prywatnej przestrzeni, gdzie zachodzą zjawiska analo­giczne do fizykalnych. Nie mają również powodów, by zastanawiać się, czym jest czas – bo struktura języka nie sugeruje im idei niezależnej od nas linearnej wstęgi. Czas Indian Hopi to tyle, co „rozwijanie się wszystkiego, co kiedykolwiek zostało zapoczątko­wane”, to coś, czego nie da się wydzielić z bezustannego biegu wydarzeń i naszego ich postrzegania. Będąc sposobem „dziania się” jest nierozerwalnie spleciony z przestrzenią: „Dwa wydarze­nia – pisze Whorf – dzieli długi upływ «czasu» […], jeżeli przegra­dza je wiele periodycznych ruchów, zachodzących w większej przestrzeni lub wzmagających w inny sposób wielkość fizycznych przejawów.

Witaj ! Nazywam się Karoliną Ziątecka na co dzień studiuje komunikacje społeczna na uniwersyteckie Warszawskim. Ten blog to moja pasja. Mam nadzieję, że wpisy jakie tutaj znajdziesz będą Ci się podobały i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.